Wiadomości - Aktualności
Łańcuch ludzkich serc ... dla Kubusia (foto)
Dodał: mratusznik Data: 2016-05-27 09:15:49 (czytane: 4312)
.... był radosnym, uśmiechniętym chłopcem, ciekawy świata, zdyscyplinowany w grupie, uczęszczał do przedszkola w Pacanowie do oddziału prowadzonego przez nauczyciela Barbarę Żurek. Był ... Kubuś - czterolatek z Żabca, któremu życie zgotowało nie lada niespodziankę ...
Z początkiem tego roku zarówno rodzina chłopca i wychowawca w przedszkolu zauważyli dziwne zmiany zachodzące w jego reakcji na bodźce, w kontaktach z otoczeniem, które wzbudziły niepokój. Na wysokości zadania stanęła babcia Kubusia, której zdecydowane działanie sprawiło, że po badaniach i stwierdzeniu białaczki prawie natychmiast chłopiec znalazł się na oddziale w szpitalu dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu. Tu lekarze zastosowali specjalistyczne leczenie wyhamowujące tą agresywną chorobę nowotworową. Chemioterapia w kolejnych seriach rozpoczęła walkę o jego życie. Ten tak niedawno radosny chłopiec został oddzielony od normalnego funkcjonowania ze względu na prowadzone leczenie. Jego obecny świat zamknął się na kilkanaście miesięcy w izolowanej, sterylnej sali szpitalnej….
Kiedy dotarła do Pacanowa wiadomość o jego stanie, krąg osób, który znał tego malucha i mając sygnały od rodziny, ale też ze szpitala o potrzebie wsparcia jego leczenia – ruszyła nieformalna jeszcze, ale koordynowana przez przewodniczącą Komitetu Rodzicielskiego pacanowskiego przedszkola i wychowawcę jego grupy przedszkolnej akcja pomocy temu dzielnemu w walce o życie chłopcu.
Zapoczątkowała ją aukcja wielkanocna w przedszkolu, z której pieniądze zostały przekazane na szybki zakup niezbędnych rzeczy dla malucha. Na sygnał, że potrzebna jest krew – wręcz natychmiast zorganizowana został jej zbiórka. 16 kwietnia w Oleśnicy a potem 22 kwietnia w Ośrodku Zdrowia w Pacanowie rzesza osób stawiła się do jej oddania. Pobierająca ten jedyny, na wagę złota lek, Okręgowa Stacja Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa zaskoczona była liczbą zgłaszających się osób, wśród których byli ludzie, którzy znali chłopca, ale też osoby zupełnie obce, które po apelu „na ratunek” stawili się oddać krew. Miłym zaskoczeniem dla pracowników stacji było zameldowanie się na oddanie krwi umundurowanej formacji strażaków z OSP Oblekoń. To jest ogromnie budujące zarówno dla nas jak i dla tego malucha, że tak wiele osób pomaga mu w wyjściu z tej groźniej choroby – podsumowała koordynująca pobór pielęgniarka ze Stacji. To wzmacnia przekonanie, że ten świat jeszcze jest normalny i nie zwariował wobec znieczulicy, jaką mamy wokół siebie. Do łańcucha pomocy zaczęły włączać się kolejne grupy i środowiska. Powielony apel docierał do sołectw, sklepów, szkół trafiając na pozytywny, masowy odzew nie tylko na terenie naszej gminy. Zaczęły zawiązywać się grupy koordynujące działania i efekty są imponujące. Każda zbiórka zostaje komisyjnie rozliczona, zaprotokółowana w obecności darczyńców i przekazana mamie chłopca. Pełne oznakowane i zapieczętowane puszki odbierano między innymi z gimnazjów w Łubnicach (powiat staszowski), w Ratajach, szkół podstawowych w Gacach Słupieckich, Wilkowej (powiat staszowski), Ratajach, sklepów w południowo-wschodniej części gminy gdzie odzew jest nadspodziewanie duży. Zebrano już grubo ponad 10 tyś. złotych i akcja trwa nadal. Uczestniczący w niej wolontariusze są przekonani, że ten mały człowiek, któremu los zgotował taki ból i cierpienie, dzięki wysiłkom lekarzy i temu łańcuchowi ludzkich serc, siłą swojej woli i sile, jaka płynie od darczyńców pokona chorobę i wróci do normalnego, radosnego dzieciństwa na łonie rodziny i do przyjaznych mu osób.
W tej przykrej szpitalnej, odizolowanej od świata zewnętrznego rzeczywistości Kubuś miał swoje ogromne marzenie – chciał mieć laptopa, aby dzięki niemu i połączeniu internetowemu kontaktować się ze światem. I to jego marzenie już się spełniło. Dzięki pieniądzom ze zbiórki – ten wymarzony sprzęt już trafił do jego rąk i działa !
Oddając szacunek wszystkim, którzy włączyli się w łańcuch pomocy Kubusiowi – pozostańmy w nadziei, że jego walka z chorobą będzie wygrana ….
Chylmy czoło pierwszym inicjatorom tej akcji – wychowawczyni Kubusia i przewodniczącej Rady Rodziców przedszkola w Pacanowie, od których wszystko to co opisujemy się zaczęło …. Kolejno dołączały panie z rejonu Komorowa, Rataj, Żabca, dyrektorzy i nauczyciele ze szkół wspierający w działaniu samorządy uczniowskie.
A potem już było wszystko to co najpiękniejsze – łańcuch ludzkich serc – dla Kubusia !!!
„Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada,
lecz przez to kim jest, nie przez to, co ma,
lecz przez to, czym dzieli się z innymi”.
Jan Paweł II
..........................................................................................................................................................
Aktualnie Kubuś jest na kilkudniowej przepustce ze szpitala w domu. Czuje się dobrze, ale musi przestrzegać surowych rygorów wskazanych przez prowadzących jego terapię lekarzy podczas pobytu poza oddziałem. Dziadek chłopca spełnił kolejne jego marzenie- przywiózł i dał mu młodą owieczkę, z którą ten doświadczony boleśnie przez los młody człowiek bardzo się zaprzyjaźnił i otoczył troskliwą opieką.
Z początkiem czerwca chłopiec znowu wraca do szpitala kontynuując następny etap chemioterapii.

Robert Gwóźdź
